swietobabciidziadka

Styczeń w Bocianach

Zamierzenia dydaktyczno – wychowawcze na miesiąc styczeń

Czego uczymy się w styczniu?

  1. WITAMY NOWY ROK
  2. W KARNAWALE CZAS NA BALE
  3. ZIMA LUBI DZIECI
  4. MOJA BABCIA I MÓJ DZIADEK
  5. DZIECI LUBIĄ ZIMĘ

 

Umiejętności dziecka:

·      pozna literę jak usta, b jak balon, s jak serce,

·      przyswoi pojęcia „rok”, „pory roku”,

·      pozna nazwy 12 miesięcy,

·      przeliczy elementy zbioru w możliwie szerokim zakresie,

·      pozna cyfry 8 i 9,

·      stworzy pracę plastyczną techniką origami pt. „Zima”,

·      wykona maskę karnawałową,

·      dowie się, skąd się bierze śnieg i jak powstaje lód,

·      zaznajomi się z piosenką „Zima”,

·      pozna znaczenie słowa „karnawał”,

·      nauczy się rozróżniać koło od kuli,

·      pozna wiersz do nauki „Moja babcia i mój dziadek” D. Kossakowskiej      i „Bałwan” J. Herman,

·      utrwali pojęcia: para, prawy – lewy,

·      ustali brzmienie wyrazu pozbawionego pierwszej głoski,

·      narysuje portret babci/dziadka,

·      rozwinie umiejętność czytania prostych wyrazów,

·      rozwinie umiejętność doliczania i odliczania elementów zbioru,

·      dowie się, w jaki sposób mróz maluje kwiaty na szybach,

·      zaprojektuje szklaną kulę śnieżną,

·      rozróżni pojęcia: krótki – długi, krótszy i dłuższy, wąski – szeroki, – węższy – szerszy,

·      weźmie udział w BALU KARNAWAŁOWYM i DNIU BABCI I DZIADKA.

 

„Zima”

sł. J. Żarniewska, muz. J. Woźniewski

Przyszła do nas pani Zima

w płaszczu z piór utkanym.

 A w rękawie nam przyniosła

puszek śnieżnobiały.

Lecą, lecą płatki śniegu

wieje, wieje, wieje wiatr.

Już bałwanki biorą sanki,

 jadą w świat.

Pani Zima nałożyła

 śnieżne czapy świerkom.

 Lodem skuła wszystkie stawy,

 błyszczą jak lusterko.

Lecą, lecą płatki śniegu wieje,

 wieje, wieje wiatr.

 Już bałwanki biorą sanki,

 jadą w świat.

Zima lubi patrzeć z dala

 jak się bawią dzieci.

 Wtedy kręci piruety

 wśród śnieżnej zamieci.

Lecą, lecą płatki śniegu wieje,

 wieje, wieje wiatr.

 Już bałwanki biorą sanki,

 jadą w świat.

Wiersz „Bałwan”

Herman

Stał raz bałwan. Chociaż mały,

dumny był, zarozumiały.

Nos z marchewki lśni z daleka

a on stoi i narzeka:

– Mnie od stania bolą nogi,

chcę by mróz był bardziej srogi.

I nie lubię tego wcale,

gdy się stroi mnie jak lalę.

Nie potrzeba mi kolegów,

chcę, by więcej było śniegu.

I nie tęsknię też do dzieci,

cierpię, kiedy słońce świeci.

Gdy narzekał, to się złościł,

nie jadł, nie pił, pościł, pościł…

Aż któregoś dnia nad ranem

roztopił się, zupełnie.

 

CYFERKOWE WIERSZYKI

To jest właśnie ośmiornica,
takie bardzo dziwne zwierzę,
które ma aż osiem macek!
Gdy policzę, to uwierzę.

Idzie przedszkolak

ze sznurkiem w dłoni.

Trzyma dziewiątkę

czy to balonik?

Wiersz „Moja babcia i mój dziadek”

Dorota Kossakowska

Moja babcia ukochana,

lubi polne kwiaty.

Gdy spotyka się z wnukami,

mówi: Moje skrzaty!

Często bajki opowiada

i śpiewa piosenki.

Lubi czasem wypić kawę,

u cioci Irenki.

A mój dziadek ukochany,

często łowi ryby.

Lubię czasem z moim dziadkiem,

wybrać się na grzyby.

Kocham babcię, kocham dziadka.

Dobrze, że ich mam.

To najlepsi są dziadkowie,

jakich tylko znam.

Tagi: Brak tagów

Możliwość komentowania została wyłączona.